A A A

Jak co roku w czwartek po niedzieli Trójcy Świętej przeżywaliśmy uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Jezusa (tzw. Boże Ciało). W tym roku główną Mszę św. koncelebrowało pięciu kapłanów. Przewodniczył ksiądz proboszcz, a okolicznościową homilię wygłosił o. Sylwester Maćkiewicz.

Następnie poszliśmy w tradycyjnej procesji eucharystycznej do czterech ołtarzy.

We wtorek - 18 czerwca - dzieci Pierwszokomunijne wraz z rodzicami (i nie tylko) udały się na pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Bożej w Kodniu. Po drodze uczestnicy zwiedzili Drohiczyn. Pielgrzymi zobaczyli Katedrę i jej podziemia, kościół pofranciszkański, a także Muzeum Diecezjalne, gdzie m.in. można zobaczyć kielich z "duszą". Zdobyta została Góra Zamkowa, z której roztaczał się przepiękny widok na dolinę Bugu. Dodatkowym bonusem było spotkanie z miejscowym Ordynariuszem Ks. Biskupem Tadeuszem Pikusem.

 

Następnym punktem pielgrzymki było Sanktuarium Błogosławionych Męczenników Podlaskich w Pratulinie. W kościele pielgrzymi modlili się Litanią do Najświętszego Serca Pana Jezusa, a następnie ucałowali relikwie męczenników z 1874 r.

 

Ostatnim punktem i miejscem docelowym pielgrzymki był Kodeń. W tutejszym sanktuarium sprawowanej Mszy św. przewodniczył o. Sylwester, a homilię wygłosił ks. Proboszcz. Po obiedzie i zapoznaniu się z historią obrazu (opisanego pięknie w książce Z. Kossak "Błogosławiona wina") chętni udali się nad Bug, gdzie przebiega granica państwa z Białorusią.

W niedzielę Zesłania Ducha Świętego - 9 czerwca - w kaplicy w Erminowie dwóch aspirantów: Mateusz i Bartłomiej zostało promowanych na ministrantów.

Tydzień później, w niedzielę 16 czerwca, w uroczystość Trójcy Przenajświętszej, również dwóch aspirantów: Jan i Maksymilian dostąpiło tego samego zaszczytu.

Nowych ministrantów polecamy modlitwie wszystkich.

W dniu 26 maja br. w Dzień Matki czternaścioro dzieci z naszej parafii przystąpiło po raz pierwszy do Komunii świętej. Jedenastu chłopców i trzy dziewczynki mogą od dzisiaj w pełni uczestniczyć we Mszy świętej i karmić się Najświętszym Ciałem Pan Jezusa - pokarmem, które daje życie wieczne. Dzieciom życzymy wzrastania w wierze i nieustannego zjednoczenia ze Zbawicielem.

Słowo biskupów do wiernych

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych,
którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej
kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza (Mk 9, 42)
Drogie Siostry i drodzy Bracia!

W ostatnim czasie wspólnota Kościoła w Polsce wstrząsana jest kolejnymi bolesnymi informacjami o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych. Przestępstwa te są źródłem głębokiego cierpienia osób pokrzywdzonych. Nie ma słów, aby wyrazić nasz wstyd z powodu skandali seksualnych z udziałem duchownych. Są one powodem wielkiego zgorszenia i domagają się całkowitego potępienia, a także wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec przestępców oraz wobec osób skrywających takie czyny.

Cierpienia osób pokrzywdzonych dotykają nie tylko ich samych, ale także całych rodzin oraz wspólnot kościelnych. Przestępstwa te „przysłoniły blask Ewangelii takim mrokiem, jakiego nie znały nawet wieki prześladowań” (Benedykt XVI, List do katolików w Irlandii, 19.03.2010).

Głęboko tkwią w nas wykrzyczane słowa świadectwa osoby pokrzywdzonej, iż Chrystus nie krzywdził dzieci. „To [co ksiądz zrobił] naprawdę odcisnęło bardzo duże piętno na moim dorosłym życiu. Ja do tej pory mam koszmary. Cały czas jest to we mnie” – tak powiedziała w filmie w czasie konfrontacji z oprawcą 39-letnia Anna, przed laty 9-letnia uczennica. I drugie świadectwo, przekazane w artykule napisanym przez dorosłego dziś mężczyznę: „Nie mam żalu do Kościoła. Wiem, że skrzywdził mnie nie [cały] Kościół, lecz konkretna osoba. Nie wiem, czy ktokolwiek z przełożonych cokolwiek o tym wiedział. Ale martwi mnie, że tacy jak ja, pozostają poza kościelną sferą uwagi”. Obydwa wyznania są wstrząsające – to nigdy nie powinno się było wydarzyć.

1. Świadectwo cierpienia

Wielu z nas obejrzało film „Tylko nie mów nikomu”. Ten dokument, to przede wszystkim wstrząsające relacje dorosłych dziś osób, wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych. Zawiera on także przykłady braku wrażliwości, grzechu zaniedbania i niedowierzania osobom skrzywdzonym, co w konsekwencji chroniło sprawców. Film, przyjmując perspektywę pokrzywdzonych, uświadomił nam wszystkim ogrom ich cierpienia. Każdy, kto jest wrażliwy, poznając losy osób pokrzywdzonych, odczuwa ból, wzruszenie i smutek wobec ich cierpienia. Dziękujemy wszystkim, którzy mieli odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że żadne słowo nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali.

Przyznajemy, że jako pasterze Kościoła nie uczyniliśmy wszystkiego, aby zapobiec krzywdom.

Dla wielu wiernych, szczególnie dla młodych szczerze szukających Boga, skandale seksualne z udziałem duchownych stają się ciężką próbą wiary i powodem do wielkiego zgorszenia. Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczyły przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka. Od początku swego istnienia wspólnota kościelna uznawała takie zachowania za wyjątkowo ciężki grzech; według słów Chrystusa „kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mk 9,42). „Biada człowiekowi przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18,7).